Nowy rok. Ta sama Ty - tylko bardziej zaopiekowana
Nowy rok bez presji. Jak naprawdę zacząć dbać o siebie?
Początek roku często brzmi jak wyścig. Nowa ja, nowe cele, nowe listy rzeczy do poprawy. Social media podpowiadają, że teraz jest moment na totalną rewolucję - dietę, treningi, produktywność na 200%.
Tylko… co jeśli wcale nie potrzebujesz rewolucji?
Co jeśli wystarczy więcej uważności na siebie?
1. Zadbaj o podstawy, zanim zaczniesz „więcej”
Dbaniem o siebie nie jest kolejna lista obowiązków. To raczej powrót do rzeczy najbardziej podstawowych, o których łatwo zapomnieć:
-
regularne jedzenie,
-
nawodnienie,
-
sen,
-
chwila zatrzymania w ciągu dnia.
Brzmi banalnie, ale właśnie te rzeczy najczęściej wypadają jako pierwsze, kiedy jesteśmy zajęci. A bez nich trudno oczekiwać energii, motywacji czy dobrego samopoczucia.
2. Jedzenie nie musi być idealne, żeby było wystarczające
Nie każdy dzień wygląda jak piękny talerz z Pinterestu - i to jest okej.
Czasem dbanie o siebie to:
-
zbilansowany posiłek,
-
prosty koktajl,
-
coś, co da Ci odżywienie, nawet jeśli nie masz czasu gotować.
Zamiast myśleć „nie zrobiłam idealnie”, spróbuj zapytać:
„Co mogę zrobić dla siebie w tej sytuacji?”
To zmienia wszystko.
3. Małe rytuały mają ogromną moc
Nie potrzebujesz godzinnych porannych rutyn. Wystarczą drobiazgi:
-
ulubiony kubek i spokojnie wypita szklanka wody rano,
-
5 minut ciszy zanim zaczniesz dzień,
-
świadoma przerwa na jedzenie, bez scrollowania.
Takie małe momenty budują poczucie, że jesteś dla siebie ważna. Nawet w zwykły, zabiegany dzień.
4. Zrezygnuj z myślenia „albo wszystko, albo nic”
Jedna z największych pułapek noworocznych postanowień to perfekcjonizm.
Jeśli nie możesz zrobić wszystkiego, zrób cokolwiek.
Nie masz siły na trening?
Idź na spacer.
Twój dzień nie wygląda tak, jak planowałaś?
Dostosuj go do siebie, nie siebie do planu.
5. Nowy rok to nie reset - to kontynuacja
Nie zaczynasz od zera. Zabierasz ze sobą całe swoje doświadczenie, potrzeby i ograniczenia.
Dbaniem o siebie nie jest zmienianie się w kogoś innego, ale lepsze słuchanie siebie.
Może w tym roku zamiast hasła „nowa ja” wybierzesz:
„Ta sama ja - tylko bardziej zaopiekowana.”
I to naprawdę wystarczy.